Everyman - blog

 |  Written by Everyman  |  9

O ile pozycja lidera PO, z którego były lider skutecznie zrobił Shreka nie budzi niepokoju u zwolenników prawicy, do których niezmiennie się zaliczam, o tyle 20% popularność Nowoczesnej, której lider, co wywiad, co wypowiedź dla mediów, nieuchronnie się zbliża do poziomu dyżurnego Jasia Fasoli polskiej polityki – musi zastanawiać.

5
5 (5)
 |  Written by Everyman  |  0

Tego, że Polska jest podzielona nie trzeba udowadniać. W ostatnich tygodniach wielu z nas doświadcza skutków pogłębiającego się podziału, kiedy to dawne znajomości czy nawet sympatie oddalają się i bledną wraz z ujawnieniem przynależności do tej „drugiej” strony. O ile łatwo zrozumieć motywy dawnych autorytetów, którym z dwojga złego pozostaje wybór: albo zachować prestiżowy status choćby dla nielicznych lub na dobre zstąpić z piedestału, o tyle trudniej pogodzić się ze stratą „zaczadzonych” przyjaciół, którzy zapewne o nas myślą w ten sam sposób.

5
5 (1)
 |  Written by Everyman  |  0

Dżentelmeni o nielegalnie podsłuchanych rozmowach nie rozmawiają. Zarówno jednak dżentelmeni jak i damy mogą przecież pogwarzyć o legalnych tweetach znanego oksfordczyka, który objawił nam dzisiaj ostateczne znaczenie terminu „murzyńskość”.

Jak się okazuje termin ten się odnosi do „przewidywanej polityki PiS”. Pomijając skłonności wspomnianego oksfordczyka do jasnowidztwa warto pamiętać, że w pierwszej odsłonie jego wyjaśnienia dotyczące tajemniczego terminu zilustrował sam autor cytatem z wikipedii o ruchu literackim zwanym „negritude”.

5
5 (2)
 |  Written by Everyman  |  4

Kiedyś, za PRL-u, bywających w Europie Polaków ponoć łatwo było rozpoznać po butach. Dzisiaj fason butów rodaków na tyle się zeuropeizował, że aby podkreślić narodową tożsamość, niektórzy są gotowi ozdobić dowolną część ciała stosownymi gwiazdkami, a poniżej umieścić napis: jestem Europejczykiem!

5
5 (5)
 |  Written by Everyman  |  1

Do niedawna myślałem, że w Polsce tylko na futbolu znają się wszyscy. Dziś okazuje się także, że wszyscy jesteśmy prawnikami. Ba! - ekspertami prawa. Sam skrzętnie z tej listy się skreślam i siedziałbym cicho, gdyby nie pewien drobiazg: obie strony sporu o TK co chwilę powołują się na mnie, obywatela-chudopachołka, zapewniając, że jedni i drudzy chcą mi zrobić dobrze.

5
5 (5)
 |  Written by Everyman  |  0

Obawiam się, że ostatni felieton Jacka Żakowskiego pt „Polska Rzeczpospolita Ludożerców” w annałach chwały polskiego dziennikarstwa się nie zapisze. Wprawdzie sam tytuł – skrócony przez samego autora do PRL i przez niego samego kreatywnie rozwinięty powyżej - może uchodzić za szczyt szczytów jakże subtelnej ironii, lecz ma pewną wadę: aż prowokuje by mu odpłacić pięknym za nadobne.

Odpłacam więc: jeśli pan redaktor o nas „ludożercy”, to my mamy takie same prawo by o apologetach III RP napisać – Rzeczpospolita Przeżuwaczy.

5
5 (1)
 |  Written by Everyman  |  0

Okrzyk „Co za gnida!” usłyszany w zakładzie fryzjerskim zabrzmiał dramatycznie, lecz natychmiast młody pomocnik fryzjera rozładował napięcie informując szefa, że to tylko jego prywatny komentarz do wpisu Tomasza Lisa na TT po incydencie prezydenckiej limuzyny na autostradzie A4 ...

Już w domu miałem okazję uzupełnić wiedzę o inwazji chamstwa, którą incydent wywołał w mediach społecznościowych. Pomijając poczucie zażenowania, nie wzbudził we mnie większych emocji, bo jaki internet jest każdy wie - lecz zmusił do myślenia.

Skąd się to chamstwo bierze?

5
5 (4)
 |  Written by Everyman  |  13

W starych, „dobrych” czasach wystarczyło by podmalowany pijarowskim makijażem Tusk podzielił nas na mocherów i oświeconych. Sam pamiętam kiedy zacząłem pisać bloga, a nicka – Mohair Charamassa – przyjąłem przez przekorę. Jeszcze na Niepoprawnych czułem się jak ryba w wodzie, bo takich jak ja było wielu, a potem B&R pokazał mi, że możemy się różnić, ale wszyscy jesteśmy sobie potrzebni by nie dać się zagłuszyć bandzie tuskoidów.

5
5 (9)
 |  Written by Everyman  |  0

Po pierwsze dlatego, że odnoszę się i zawsze będę się odnosił z rezerwą do tych, którym nie szło w szkole i którzy szczycą się tym, że żadnej książki nie przeczytali. Owszem, znam przypadki „late bloomers”, których geniusz objawił się długo po opuszczeniu ław szkolnych, ale przykład Einsteina i casus Walęsy trudno porównywać, bo teoria względności pierwszego, to jednak nie to samo co „plusy ujemne” drugiego, a o ile teoria Einsteina do prawdy nas zbliża, o tyle zygzaki stosowanej przez Wałesę logiki mają nas od prawdy oddalić …

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  5

Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Co dopiero sympatie publiki podziwiającej naszych panów posłów i panie posłanki. Co do posłów, nie będę ukrywał, żaden mi się specjalnie nie podoba, a niektórzy wręcz spędzają sen z oczu, zwłaszcza te sielankowe, gdy śni mi się, że zalegam na porosłej szczawiem łące w mirabelkowym gaju …

5
5 (3)

Strony