Everyman - blog

 |  Written by Everyman  |  1

Idę ci ja ulicą, idę i co widzę? Na pasach, no wiecie, na zebrze - rozjechany na placek Bardzo Znany Redaktor. Wokół tłum znanych twarzy, wszystkie zatroskane. Wreszcie wezwany lekarz oznajmia: nie ma co zbierać! Na szczęście nie był w ciąży ...

Znany Redaktor, znane twarze … Dudabus dawno odjechał, a oni wciąż w szoku. Jakaś blondynka bredzi coś o gołębiach i gongu, tłustawy aktor ze szczerbą między zębami międoli bez ładu i składu, a łysy gość w okularach z czerwonymi oprawkami kręci się w kółko i powtarza w amoku: to nie ja, to sztab, to sztab – ja tylko na chwilę …

5
5 (5)
 |  Written by Everyman  |  11

Zanim uporam się techniczną stroną zmiany nicka z przyjemnością ogłaszam, że mój dotychczasowy pseudonim blogera stracił aktualność. Przyjąłem go kiedyś przez przekorę wobec gościa, który ogłosił, że nasze matki i my sami zasługujemy na pogardę. Od dziś, a zwłaszcza od jutra, żaden z członów nicka, do którego zresztą zdążyłem się przywiązać, nie będzie mi potrzebny.

Trochę to trwało, ale właśnie przywracamy sobie godność!

5
5 (8)
 |  Written by Everyman  |  2

Muszę się śpieszyć. Jak powiada prof. Nałęcz naród odzyskuje suwerenność tylko w okresie kampanii wyborczej, a ponieważ do końca kampanii zostały godziny może uda się coś powiedzieć zanim mi tę suwerenność cofną.

To zresztą nie jedyny problem, który się pojawia gdy próbuję powiedzieć co myślę. Co się nie odezwę, co wypowiem zdanie – słyszę: ty jesteś kaczystą!

Co to ma oznaczać nie będę tłumaczył. Bardziej mnie ostatnio intryguje jak się tym miłującym zgodę odgryźć, z zażenowaniem opuszczając ich towarzystwo. My – kaczyści, a oni … ?

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  0

W większości stacji telewizyjnych nad drzwiami napis: „O rety! Brońmy Bronka!”, a różne dziunie i ich męskie odpowiedniki pływają w wazelinie. Gdyby to nagrać i kiedyś pokazywać wnukom, musiałyby wnuki zapytać: co to? Taką mieliście telewizję!?

Czekam na wykład kolejnej doktor socjologi o wyższości wiązania sznurówek w jodełkę, choć na konkluzję nie muszę czekać – wiem komu i w jaki sposób sztabowcy wiążą buty …

5
5 (2)
 |  Written by Everyman  |  7

Jeśli prawdziwe są pogłoski, że Miś Kamiński został dopuszczony do łoża dogorywającej prezydentury Bronisława Komorowskiego to nie może być dla Andrzeja Dudy lepszej wiadomości.

To mniej więcej tak jakby do składu zagubionych członków konsylium dokooptowano mistrza lewatywy. Z litości (nie dla Misia lecz dla czytelników) nie będę rozwijał szczegółów porównania , lecz także nie mam zamiaru uchylać się od skojarzeń, które większości Polaków nasuwać się muszą kiedykolwiek i gdziekolwiek ta postać się pojawia.

5
5 (4)
 |  Written by Everyman  |  2

Dudologiem nie jestem ani nie zamierzam zostać po wyborach, ale co nieco mam do powiedzenia. Choćby dlatego, że od chwili ogłoszenia jego kandydatury pod Wawelem nie miałem wątpliwości, że to najlepszy kandydat na jakiego stać naszą stronę. Nikogo nie chcę namawiać do lektury moich wcześniejszych tekstów, lecz muszę się do nich odwołać by niedowiarkom, którzy nie wierzą w jego zwycięstwo zagrać na nosie …

5
5 (6)
 |  Written by Everyman  |  1

Z ekspertami od polityki jest tak: jeśli jeden powie lub napisze, że ostatnie dni kampanii wyborczej są ważne, natychmiast znajdzie się taki, który temu zaprzeczy uznając, że ostatni tydzień niczego nie zmieni.

Co ciekawsze, jak już będzie po wszystkim, obaj będą się upierać, że mieli rację. Z tego choćby powodu ostatnie opinie prof. Staniszkis o Andrzeju Dudzie mówią więcej o samej pani profesor niż o opiniowanym przez nią kandydacie.

5
5 (5)
 |  Written by Everyman  |  1

Nie było mnie na tym wiecu gdzieś tam, ale gdybym był, zastanawiam się gdzie bym stanął. Z pewnością nie wśród klakierów prezydenta-kandydata, ale pewnie też nie po stronie korwinistów urządzających zadymę.

4.875
4.9 (8)
 |  Written by Everyman  |  3

Przecież nie jesteś już dzieckiem. Jeśli chcesz, zrób sobie ten tatuaż, ale nie zmuszaj mnie, proszę, bym kłamał, że mi się podoba. Dobrze, nie będę się czepiał, że wydałeś pół pensji na jakiś bohomaz, ale nie wstawaj od stołu, bo musimy pogadać …

Jasne, masz rację, że sam możesz wybierać. Musisz przyznać, że nigdy nie próbowałem naciskać, nawet wtedy, gdy po maturze poszedłeś głosować i – jak sam mówileś – postawiłeś krzyżyk dla jaj, bo „3-cia A wybiera Andrzeja Leppera”. Nie było tak, pamiętasz?

5
5 (5)
 |  Written by Everyman  |  0

Desperacki zabieg sztabu Komorowskiego by w jednym z ostatnich spotów wyborczych odwołać się do celebrytów deklarujących poparcie dla jego kandydatury mocno mnie ubawił. Nie tylko dlatego, że śmieszy akt odwagi występujących w nim postaci, których twarze odtąd będą mi się kojarzyć z tanim konformizmem, lecz także z powodu reakcji jaką spot wywołał wśród jego odbiorców.

5
5 (3)

Strony